Kupujesz kryptowaluty i ich nie sprzedajesz? Jak rozliczać koszty w PIT-38
Kupowanie kryptowalut bez ich późniejszej sprzedaży może wydawać się podatkowo neutralne. Skoro nie sprzedałem Bitcoina, nie osiągnąłem zysku i nie dostałem żadnych pieniędzy, to po co w ogóle interesować się PIT-38? W Polsce sprawa wygląda nieco inaczej. Sam zakup kryptowaluty rzeczywiście nie powoduje powstania podatku do zapłaty, ale poniesione wydatki na zakup należy wykazać jako koszty w zeznaniu PIT-38. Dotyczy to również sytuacji, w której przez cały rok wyłącznie kupowaliśmy kryptowaluty i nie sprzedaliśmy nawet niewielkiej ich części.
Ma to szczególne znaczenie dla osób inwestujących długoterminowo. Jeżeli regularnie kupujemy Bitcoin, Ethereum lub inne kryptowaluty przez kilka czy kilkanaście lat, ponoszone w kolejnych latach koszty mogą być przenoszone dalej. W przyszłości, kiedy zdecydujemy się sprzedać kryptowaluty, zgromadzone wcześniej koszty posłużą do obliczenia rzeczywistego dochodu podlegającego opodatkowaniu.
Czy sam zakup kryptowaluty powoduje podatek?
Nie. Jeżeli kupujemy kryptowalutę za złotówki lub inną tradycyjną walutę i następnie ją przechowujemy, nie osiągamy jeszcze przychodu podatkowego.
Przykładowo kupujemy w 2026 roku Bitcoin za 5000 zł i do końca roku nie wykonujemy żadnej sprzedaży. W takiej sytuacji nie mamy przychodu z odpłatnego zbycia waluty wirtualnej, a więc nie mamy również dochodu, od którego trzeba byłoby zapłacić podatek.
Nie oznacza to jednak, że zakup można całkowicie pominąć przy rozliczeniu rocznym. Ministerstwo Finansów wskazuje, że wydatki poniesione na nabycie walut wirtualnych należy wykazać w zeznaniu rocznym niezależnie od tego, czy w danym roku podatnik osiągnął przychód z ich sprzedaży.
W naszym przykładzie w PIT-38 za 2026 rok pojawi się więc:
przychód: 0 zł
koszty nabycia kryptowalut: 5000 zł
dochód: 0 zł
podatek: 0 zł
Nie zapłacimy podatku, ale powstanie 5000 zł kosztów, które będą mogły zostać uwzględnione w następnych latach.
Koszty kryptowalut w PIT-38 – co właściwie oznaczają?
Kosztem uzyskania przychodu mogą być przede wszystkim udokumentowane wydatki bezpośrednio poniesione na nabycie kryptowaluty oraz określone koszty związane z jej późniejszym odpłatnym zbyciem.
Najprostszym przykładem jest zakup Bitcoina za 5000 zł. Jeżeli transakcja została prawidłowo udokumentowana, wydatek ten stanowi koszt nabycia waluty wirtualnej.
Koszt nie oznacza przy tym zwrotu podatku ani straty podatkowej działającej tak samo jak w przypadku niektórych innych źródeł przychodów. W rozliczeniu kryptowalut funkcjonuje szczególny mechanizm. Jeżeli koszty są wyższe od przychodów albo w danym roku w ogóle nie było przychodu, niewykorzystana część kosztów przechodzi do następnego roku. Ministerstwo Finansów zaznacza również, że przy rozliczeniu walut wirtualnych nie wykazuje się straty w klasycznym znaczeniu.
Koszty można więc potraktować jako kwotę czekającą na przyszły przychód ze sprzedaży kryptowalut.
Kupuję kryptowaluty przez kilka lat – jak przechodzą koszty?
Załóżmy, że zaczynamy inwestować w 2026 roku.
W 2026 roku kupujemy kryptowaluty za 5000 zł. Niczego nie sprzedajemy. W PIT-38 wykazujemy więc 5000 zł kosztów. Ponieważ nie było przychodu, cała ta kwota pozostaje do rozliczenia w przyszłości.
W 2027 roku inwestujemy kolejne 10 000 zł i ponownie niczego nie sprzedajemy. W zeznaniu składanym w 2028 roku mamy więc 5000 zł kosztów przeniesionych z poprzedniego roku oraz 10 000 zł kosztów poniesionych w 2027 roku.
Łącznie daje to:
5000 zł + 10 000 zł = 15 000 zł kosztów.
Jeżeli nadal niczego nie sprzedaliśmy, całe 15 000 zł przechodzi dalej. Formularz PIT-38 rozróżnia koszty poniesione w bieżącym roku od kosztów z lat wcześniejszych, które nie zostały jeszcze potrącone. Niewykorzystana kwota jest następnie przenoszona do kolejnego zeznania.
Jeżeli w 2028 roku kupimy kryptowaluty za kolejne 7000 zł i nadal niczego nie sprzedamy, do rozliczenia będziemy mieli już:
15 000 zł kosztów z wcześniejszych lat + 7000 zł nowych kosztów = 22 000 zł.
W ten sposób osoba regularnie dokupująca kryptowaluty może przez lata gromadzić koszty, które zostaną wykorzystane dopiero przy przyszłej sprzedaży.
Co znaczy „wykorzystać koszty” przy sprzedaży kryptowalut?
Koszty wykorzystujemy do pomniejszenia przychodu przy obliczaniu dochodu.
Załóżmy, że przez kilka lat wydaliśmy na kryptowaluty łącznie 15 000 zł. Wszystkie zakupy prawidłowo wykazywaliśmy w kolejnych PIT-38 i żadnych kryptowalut wcześniej nie sprzedawaliśmy.
Po kilku latach sprzedajemy kryptowaluty za 25 000 zł.
Obliczenie będzie wyglądało następująco:
25 000 zł przychodu – 15 000 zł kosztów = 10 000 zł dochodu.
Podatek od dochodów z odpłatnego zbycia walut wirtualnych wynosi 19%, więc:
10 000 zł x 19% = 1900 zł podatku.
Podatek nie jest więc naliczany automatycznie od całej kwoty, którą otrzymaliśmy ze sprzedaży. Istotny jest dochód, czyli różnica pomiędzy przychodem a kosztami możliwymi do uwzględnienia w rozliczeniu.
To pokazuje, dlaczego prawidłowe wykazywanie zakupów od samego początku ma tak duże znaczenie.
Co jeśli przez lata nie wykazywałem kosztów zakupu kryptowalut?
Wyobraźmy sobie odwrotną sytuację. Ktoś kupił wcześniej kryptowaluty za 10 000 zł, ale nie wykazywał tych wydatków w PIT-38. Kilka lat później sprzedaje kryptowaluty za 25 000 zł.
Jeżeli w rozliczeniu sprzedaży wykaże 25 000 zł przychodu i 0 zł kosztów, matematycznie powstanie 25 000 zł dochodu, od którego 19% podatku wynosi 4750 zł.
Gdyby natomiast prawidłowo rozliczono 10 000 zł kosztów nabycia, dochód wyniósłby 15 000 zł, a podatek 2850 zł.
Nie oznacza to jednak, że zapomniane wcześniej koszty zawsze trzeba po prostu uznać za stracone. Jeżeli podatnik posiada dokumentację potwierdzającą rzeczywiste zakupy, warto przeanalizować wcześniejsze rozliczenia i możliwość ich skorygowania. Kluczowe jest jednak to, że przepisy przewidują wykazywanie kosztów nabycia w roku, w którym zostały poniesione, także wtedy, gdy nie było jeszcze sprzedaży.
Zdecydowanie łatwiej robić to na bieżąco niż po wielu latach odtwarzać historię transakcji na kilku giełdach.
Czy wysłanie kryptowaluty na własny portfel powoduje podatek?
Nie. Transfer własnej kryptowaluty z giełdy na własny portfel nie oznacza jej sprzedaży.
Jeżeli kupiliśmy Bitcoin za 5000 zł, a następnie wysłaliśmy BTC z giełdy na własny portfel sprzętowy lub programowy, nadal jesteśmy właścicielami tej samej kryptowaluty. Nie otrzymaliśmy w zamian złotówek, euro, towaru ani usługi.
Analogicznie samo przesłanie po kilku latach BTC z własnego portfela z powrotem na giełdę również nie powoduje powstania przychodu. Dopiero późniejsza sprzedaż kryptowaluty za prawny środek płatniczy jest zdarzeniem, które trzeba uwzględnić przy obliczaniu przychodu. Oficjalne zasady wskazują, że odpłatnym zbyciem jest m.in. wymiana waluty wirtualnej na prawny środek płatniczy, towar, usługę lub inne prawo majątkowe, a także regulowanie nią zobowiązań.
Dzięki temu możliwy jest bardzo prosty model długoterminowego inwestowania:
kupujemy kryptowaluty, wykazujemy wydatki w PIT-38, przenosimy aktywa do własnego portfela i przechowujemy je przez wiele lat. Sam fakt przechowywania i przenoszenia krypto pomiędzy własnymi portfelami nie powoduje konieczności zapłaty podatku.
Bitcoin kupowany przez 10 lat – jak może wyglądać rozliczenie?
Załóżmy, że inwestor przez 10 lat kupuje Bitcoina za 5000 zł rocznie.
Łączne wydatki wyniosą:
10 x 5000 zł = 50 000 zł.
Każdego roku podatnik wykazuje poniesione koszty w PIT-38. Bitcoin po zakupie jest wysyłany na własny portfel i nie jest sprzedawany.
Po 10 latach wartość zgromadzonego BTC wynosi przykładowo 120 000 zł. Inwestor wysyła całość na giełdę i sprzedaje za złotówki.
Przy założeniu, że zasady podatkowe nie zmieniłyby się w tym czasie, mamy:
120 000 zł przychodu – 50 000 zł kosztów = 70 000 zł dochodu.
19% z 70 000 zł daje 13 300 zł podatku.
Wzrost wartości Bitcoina w czasie przechowywania nie powodował wcześniej powstawania podatku. BTC mógł kosztować 50 000 zł, później 100 000 zł, a następnie 500 000 zł za sztukę. Dopóki inwestor nie dokonał odpłatnego zbycia, sam niezrealizowany wzrost wartości nie był przychodem.
Czy trzeba rozliczać PIT-38, jeśli w danym roku tylko kupowałem krypto?
Tak. Jest to jedna z najważniejszych rzeczy dla osób rozpoczynających inwestowanie w kryptowaluty.
Ministerstwo Finansów wskazuje, że w zeznaniu rocznym należy wykazać wydatki poniesione na nabycie walut wirtualnych także wtedy, gdy w tym samym roku nie osiągnięto żadnego przychodu z ich sprzedaży. Instrukcja PIT-38 przewiduje wypełnienie części dotyczącej walut wirtualnych również przez podatników, którzy ponieśli koszty, ale nie dokonali odpłatnego zbycia.
W praktyce oznacza to, że osoba, która przez cały rok wyłącznie kupowała Bitcoin i trzymała go na giełdzie lub własnym portfelu, może mieć 0 zł podatku do zapłaty, ale nadal powinna wykazać odpowiednie koszty w PIT-38.
Nie należy również zakładać, że giełda przygotuje za nas gotowe rozliczenie podatkowe. Oficjalne informacje Ministerstwa Finansów wskazują, że podmioty pośredniczące w transakcjach kupna, sprzedaży i wymiany kryptowalut nie mają obowiązku wystawiania podatnikowi PIT-8C lub PIT-11 z tego tytułu.
Zamiana jednej kryptowaluty na drugą a PIT-38
Inaczej wygląda również zamiana krypto na krypto. Według aktualnych zasad wymiana jednej waluty wirtualnej na inną walutę wirtualną nie podlega opodatkowaniu.
Jeżeli więc zamieniamy Bitcoin na Ethereum, sama taka operacja nie powoduje powstania przychodu wymagającego zapłaty 19% podatku. Podatek pojawia się dopiero przy odpłatnym zbyciu w rozumieniu ustawy.
Warto jednak pamiętać o kosztach transakcyjnych. Ministerstwo Finansów wskazuje, że wydatków związanych wyłącznie z zamianą jednej waluty wirtualnej na inną nie zalicza się do kosztów uzyskania przychodów.
Przy bardziej złożonych operacjach, zwłaszcza wykorzystujących nowe rodzaje tokenów lub instrumentów finansowych powiązanych z kryptowalutami, warto natomiast zweryfikować, czy rzeczywiście mamy do czynienia z walutą wirtualną w rozumieniu polskich przepisów.
Jak dokumentować koszty zakupu kryptowalut?
Przy inwestowaniu przez kilka lat dokumentacja może okazać się równie ważna jak samo prawidłowe wypełnianie PIT-38. Szczególnie jeśli kryptowaluty są później przenoszone z giełdy na własny portfel.
Warto przechowywać przede wszystkim:
- eksporty historii transakcji z giełd i brokerów, potwierdzenia zakupów, wpłat oraz prowizji związanych bezpośrednio z nabyciem lub sprzedażą,
- potwierdzenia przelewów bankowych lub innych płatności wykorzystanych do zakupu kryptowalut,
- identyfikatory transakcji blockchain, czyli TXID, oraz adresy własnych portfeli używanych do przechowywania aktywów,
- kopie składanych PIT-38 wraz z Urzędowym Poświadczeniem Odbioru,
- własne zestawienie pozwalające po latach połączyć zakup na giełdzie, wypłatę na portfel, późniejszą wpłatę na giełdę i sprzedaż.
Po kilku lub kilkunastu latach giełda używana pierwotnie do zakupu może już nie istnieć albo dostęp do starej historii transakcji może być utrudniony. Własne archiwum pozwala wykazać zarówno wysokość poniesionych kosztów, jak i pochodzenie sprzedawanych aktywów.
Ma to znaczenie nie tylko podatkowe. Przy wpłacie znacznej wartości kryptowalut na regulowaną giełdę można również spotkać się z pytaniem o źródło pochodzenia aktywów w ramach procedur AML.
Kiedy faktycznie powstaje podatek od kryptowalut?
Samo kupienie kryptowaluty oraz wzrost jej wartości nie oznaczają jeszcze konieczności zapłaty podatku.
Zdarzeniem podatkowym jest odpłatne zbycie waluty wirtualnej. Może nim być przede wszystkim sprzedaż kryptowaluty za złotówki, euro, dolary lub inną walutę będącą prawnym środkiem płatniczym. Odpłatnym zbyciem jest również użycie kryptowaluty do zakupu towaru lub usługi, nabycia określonych praw albo uregulowania zobowiązania.
Dopiero wtedy obliczamy przychód, odejmujemy możliwe do rozliczenia koszty i ustalamy dochód. Jeżeli dochód wystąpi, obowiązuje stawka podatku 19%.
Dlatego samo pytanie „ile zarobiłem na Bitcoinie?” nie jest jeszcze wystarczające. Kryptowaluta może zwiększyć swoją wartość wielokrotnie, ale dopóki zysk pozostaje niezrealizowany, nie powstaje z tego powodu podatek dochodowy.
Dlaczego warto wykazywać koszty kryptowalut od pierwszego zakupu?
Przy pojedynczym zakupie za kilkaset złotych wpisanie kosztu do PIT-38 może wydawać się zbędną formalnością. Perspektywa zmienia się jednak, kiedy inwestowanie trwa kilka lat.
5000 zł w pierwszym roku, 10 000 zł w drugim, 7000 zł w trzecim i kolejne zakupy mogą po pewnym czasie dać kilkadziesiąt tysięcy złotych udokumentowanych kosztów. Jeżeli kryptowaluty mocno zyskają na wartości i zostaną później sprzedane, prawidłowo rozliczone koszty bezpośrednio wpłyną na wysokość należnego podatku.
System rozliczania kryptowalut w Polsce premiuje więc przede wszystkim porządek w dokumentacji. Nie trzeba płacić podatku tylko dlatego, że kupiliśmy Bitcoin albo jego kurs wzrósł. Trzeba natomiast pamiętać, że wydatki na zakup powinny być wykazywane na bieżąco w PIT-38, nawet w latach bez sprzedaży.
Dla długoterminowego inwestora najprostsza zasada brzmi więc: kupujesz kryptowaluty – dokumentujesz zakup i wykazujesz koszt. Nie sprzedajesz – nie płacisz z tego tytułu podatku, a niewykorzystane koszty przechodzą dalej. Kiedy po kilku latach pojawi się sprzedaż, zgromadzone wcześniej koszty pozwolą obliczyć rzeczywisty dochód, od którego dopiero zostanie naliczony 19% podatek.
Artykuł opisuje zasady obowiązujące według stanu na 2026 rok i ma charakter informacyjny. Przepisy podatkowe mogą się zmieniać, dlatego przy rozliczeniu konkretnej sytuacji warto sprawdzić aktualne regulacje.
Z finansami związany od 2006 roku, od 2008 roku stawiający pierwsze kroki w świecie inwestycji. Od tego czasu zgłębia tajniki rynku kapitałowego, śledząc zarówno wzloty, jak i upadki giełdowe. Entuzjasta kryptowalut – szczególną uwagę poświęcił Bitcoinowi, który wzbudził jego zainteresowanie już w 2009 roku. Na blogu dzieli się praktyczną wiedzą oraz analizami, pomagając czytelnikom zrozumieć złożoność świata finansów i inwestycji.