Przejdź do treści
Strona główna » Odbudowa psychiki i kapitału :)

Odbudowa psychiki i kapitału :)

Odbudowa psychiki i kapitału :)

Utrata dużej części kapitału potrafi człowieka mentalnie zatrzymać na tygodnie albo miesiące. Szczególnie wtedy, gdy wcześniej budowało się portfel latami, odkładało regularnie pieniądze i miało poczucie, że wszystko idzie w dobrym kierunku. Paradoksalnie jednak prawdziwy moment przełomowy nie pojawia się wtedy, gdy ktoś ma na koncie dziesiątki czy setki tysięcy złotych. Przełom zaczyna się w chwili, gdy po całym tym chaosie człowiek siada spokojnie i mówi sobie: „dobra, zaczynam od nowa”.

I właśnie w takim miejscu obecnie jestem.

Dziś mój kapitał w krypto (BTC) to około 550 zł. Jeszcze jakiś czas temu taka kwota mogłaby wydawać się wręcz symboliczna względem wcześniejszego portfela. Ale dziwne jest to, że patrzę na to już zupełnie inaczej niż na początku całej sytuacji. Nie ma paniki, nie ma desperackiego szukania „szybkiego odbicia”, nie ma wchodzenia all-in w przypadkowe pomysły tylko po to, żeby odzyskać straty.

Jest za to coś znacznie ważniejszego – powolne odzyskiwanie spokoju i odbudowa psychiki.

I szczerze? To chyba właśnie ten etap jest najtrudniejszy. Nie samo stracenie pieniędzy, ale pogodzenie się z faktem, że trzeba budować wszystko jeszcze raz. Od podstaw. Cegła po cegle.

ZEYNDEEP – Feel You (Original Mix)

Najgorsze, co można zrobić po dużej stracie finansowej, to próbować natychmiast wrócić do dawnego poziomu. Wtedy człowiek zaczyna podejmować emocjonalne decyzje, zwiększa ryzyko, szuka „pewniaków”, wpada w FOMO i próbuje skrócić drogę. Problem polega na tym, że rynek bardzo brutalnie wykorzystuje taki stan psychiczny.

Dlatego tym razem podchodzę do wszystkiego inaczej.

  • Bez presji.
  • Bez ścigania się z czasem.
  • Bez udawania przed samym sobą, że da się odbudować duży kapitał w kilka tygodni.

Na razie odkładam małe kwoty, bo ostatni okres przyniósł sporo dodatkowych wydatków i zwyczajnie nie mam możliwości wrzucania większych pieniędzy. Kiedyś taki stan pewnie mocno by mnie frustrował. Dzisiaj patrzę na to bardziej pragmatycznie. Nawet niewielkie regularne odkładanie pieniędzy jest lepsze niż stanie w miejscu i rozpamiętywanie tego, co już przepadło.

To trochę jak powrót do biegania po dłuższej przerwie albo kontuzji. Na początku człowiek nie myśli o rekordach życiowych. Najpierw trzeba po prostu znowu nauczyć się regularności i odzyskać rytm. Z kapitałem jest bardzo podobnie.

Najważniejsze rzeczy, które obecnie sobie powtarzam, są banalnie proste:

  • nie podejmować decyzji pod wpływem emocji,
  • odbudowywać finansową stabilność krok po kroku,
  • nie porównywać obecnej sytuacji do dawnego portfela,
  • zaakceptować, że proces odbudowy będzie trwał,
  • zachować zdrową głowę i cierpliwość.

I właśnie ta ostatnia rzecz wydaje mi się dziś kluczowa. Cierpliwość.

Internet jest pełen historii o ludziach, którzy „zrobili milion w rok”, trafili idealny moment albo weszli w jednego memcoina i nagle odmienili życie. Tyle że mało kto pokazuje drugą stronę rynku. Stratę. Reset. Moment, w którym trzeba od nowa układać sobie wszystko w głowie.

A prawda jest taka, że większość ludzi buduje kapitał powoli. Bardzo powoli.

  • Regularnością.
  • Systematycznością.
  • Powtarzalnością.

I właśnie do takiego podejścia chcę wrócić. Bez szukania fajerwerków.

Co ciekawe, po całym tym doświadczeniu zauważyłem jeszcze jedną rzecz. Człowiek zaczyna bardziej doceniać sam proces budowania niż końcową liczbę na koncie. Bo kiedy wszystko idzie dobrze, łatwo przyzwyczaić się do rosnącego portfela. Dopiero po stracie widać, jak ogromne znaczenie ma psychika, dyscyplina i umiejętność zachowania spokoju.

550 zł nie robi dziś na nikim wrażenia.

Ale dla mnie to obecnie coś więcej niż tylko liczba.

To nowy start.

I mam wrażenie, że tym razem fundamenty będą znacznie mocniejsze niż wcześniej.

P. S. Pozdrowienia z Bari 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Max Kowalski

Max Kowalski

Z finansami związany od 2006 roku, od 2008 roku stawiający pierwsze kroki w świecie inwestycji. Od tego czasu zgłębia tajniki rynku kapitałowego, śledząc zarówno wzloty, jak i upadki giełdowe. Entuzjasta kryptowalut – szczególną uwagę poświęcił Bitcoinowi, który wzbudził jego zainteresowanie już w 2009 roku. Na blogu dzieli się praktyczną wiedzą oraz analizami, pomagając czytelnikom zrozumieć złożoność świata finansów i inwestycji.