Przejdź do treści
Strona główna » Podsumowanie roku aktywności (2025)

Podsumowanie roku aktywności (2025)

Podsumowanie roku aktywności (2025)

Roczne podsumowania mają jedną dużą zaletę. Dopiero w skali dwunastu miesięcy widać, ile faktycznie robi się ruchu, gdy aktywność fizyczna jest stałym elementem dnia, a nie jednorazowym zrywem. Dane z Garmina pozwalają spojrzeć na to bardzo konkretnie i bez domysłów, zarówno pod kątem kilometrów, jak i realnego czasu spędzonego w ruchu.

Struktura aktywności w ciągu roku

W minionym roku moje aktywności rozłożyły się na cztery główne formy ruchu: bieganie, jazdę na rowerze, chodzenie oraz trening siłowy oparty na kalistenice. Każda z nich pełniła inną rolę i razem tworzyły spójny, dobrze zbalansowany miks, który dało się utrzymać przez cały rok bez większych przerw.

Łącznie bieganie: 1953 km
Łącznie chodzenie: 223 km
Łącznie rower: 4425 km

Bieganie jako fundament dnia

Łączny dystans biegowy wyniósł 1953 kilometry. W 99% były to zaplanowane, poranne treningi, realizowane bardzo wcześnie, najczęściej około godziny 5:00. Bieganie nie było aktywnością „przy okazji”, lecz stałym punktem dnia.

W skali roku przełożyło się to na około 190-200 godzin biegania. To właśnie ta forma ruchu stanowiła fundament całej aktywności, odpowiadając za utrzymanie formy, wydolności i rytmu dnia przez dwanaście miesięcy.

Chodzenie jako forma regeneracji

Chodzenie pojawiało się rzadziej i miało charakter uzupełniający. W skali roku dało 223 kilometry oraz około 60-70 godzin spokojnego ruchu. Były to głównie spacery, luźne przejścia oraz naturalna forma regeneracji w dni, w których organizm potrzebował odciążenia.

Niewielka liczba kilometrów nie oznacza braku znaczenia. To właśnie chodzenie pełniło rolę bufora i pozwalało zachować ciągłość pozostałych aktywności.

Rower jako objętość i relaks

Największą objętość wygenerował rower. W ciągu roku przejechałem 4425 kilometrów, co przełożyło się na około 300-320 godzin spędzonych na rowerze. Były to przede wszystkim regularne dojazdy i powroty z pracy, traktowane jako dodatkowa forma aktywności fizycznej.

Choć rower w dużej mierze pojawiał się „przy okazji”, pełnił również ważną funkcję relaksacyjną. Pozwalał spokojnie wejść w dzień przed pracą i wyciszyć się po jej zakończeniu. Jazda odbywała się głównie w tlenowym zakresie intensywności, bez presji na tempo.

Kalistenika jako element spinający całość

Stałym elementem tygodnia były również treningi siłowe w formie kalisteniki. W ciągu roku przełożyło się to na około 105-115 godzin ćwiczeń. Ten rodzaj pracy nie generował dystansów, ale odgrywał kluczową rolę w utrzymaniu stabilizacji, siły i sprawności ogólnej.

To właśnie kalistenika pozwalała łączyć bieganie i rower w dużej objętości bez przeciążeń i dłuższych przerw.

Czas spędzony w ruchu

Patrząc na te dane z perspektywy czasu, a nie tylko dystansu, skala pracy wykonanej przez organizm staje się jeszcze bardziej czytelna. Łącznie w ciągu roku na bieganie, rower, chodzenie oraz ćwiczenia siłowe przypadło około 680 godzin aktywności fizycznej.

Daje to średnio około 13 godzin ruchu tygodniowo, rozłożonych równomiernie na cały rok.

Spalone kalorie w skali roku

Przy masie ciała około 78 kg i realnych intensywnościach treningowych, roczne spalanie kalorii można oszacować bardzo wiarygodnie.

Bieganie: około 150 000 kcal
Chodzenie: około 9-10 000 kcal
Rower: około 120 000 kcal

Łącznie daje to około 280 000 spalonych kalorii w ciągu jednego roku.

Co to oznacza w praktyce

To energetycznie równowartość około 36 kg tkanki tłuszczowej.
To około 1100 porządnych obiadów.
To około 770 tabliczek czekolady.
To równowartość około 11 700 kilometrów marszu bez przerwy.

Te liczby dobrze pokazują, jak duże znaczenie ma regularny, umiarkowany ruch. Bez skrajnych obciążeń i bez ekstremalnych wyzwań, ale z zachowaniem ciągłości i różnorodności. Bieganie, rower, chodzenie i kalistenika wzajemnie się uzupełniały, pozwalając utrzymać aktywność przez cały rok bez przeciążeń i konieczności robienia długich przerw.

To podsumowanie nie jest analizą sportową ani planem treningowym. To zapis roku, w którym ruch był świadomie zaplanowany i konsekwentnie realizowany. Dane z Garmina pozwalają spojrzeć na to obiektywnie i zobaczyć, jak duże znaczenie ma codzienna aktywność, nawet jeśli jej poszczególne elementy pełnią różne role w ciągu dnia.

Tagi:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Max Kowalski

Max Kowalski

Z finansami związany od 2006 roku, od 2008 roku stawiający pierwsze kroki w świecie inwestycji. Od tego czasu zgłębia tajniki rynku kapitałowego, śledząc zarówno wzloty, jak i upadki giełdowe. Entuzjasta kryptowalut – szczególną uwagę poświęcił Bitcoinowi, który wzbudził jego zainteresowanie już w 2009 roku. Na blogu dzieli się praktyczną wiedzą oraz analizami, pomagając czytelnikom zrozumieć złożoność świata finansów i inwestycji.